
Korzystając z okazji, iż w końcu doczekaliśmy się wspaniałych stadionów, na których możemy świętować sukcesy naszych reprezentacji, chcemy przedstawić państwu historię innego obiektu sportowego. Jednym z owoców gigantomanii władz III Rzeszy była budowa największego na świecie stadionu, który według projektu Alberta Speera miał pomieścić 420 000 widzów, licząc tylko miejsca siedzące!. Bryla stadionu miała mieć długość 540 m, 445 m szerokości oraz wysokość 82 m. Funkcja tej imponującej i gigantycznej budowli nie miała jedynie sportowego charakteru, a przede wszystkim koncentrowała się na masowych inscenizacjach, które w tamtych czasach były kluczowe dla budowy wizerunku partii narodowosocjalistycznej. W celu rozpoczęcia budowy tego monstrualnego przedsięwzięcia budowlanego, zdecydowano o zbudowaniu modelu 1:1 jednego z przęseł stadionu w małej miejscowości Oberklausen, niedaleko Norymbergii. Model, który wykonano na zboczu góry ma rozmiary 75m x 100m oraz wysokość 70m. Oprócz części trybuny, wybudowano także wieżę o rozmiarach 40m x 50m, która służyła jako winda. Prace prowadzono w ścisłej tajemnicy, zaś na budowie pracowało non-stop około 400 osób. Budowę modelu stadionu odwiedził osobiście A.H. w dniu 21 marca 1938 roku. Mimo ukończenia budowy modelu, samego stadionu nigdy nie zbudowano. Po wojnie, model stadionu rozebrano, dziś porastają go drzewa a historia zatoczyła kolo. Warto odwiedzić to miejsce, żeby zobaczyć, jakie są skutki niekontrolowanej gigantomanii.








