
Niedawno w prasie oraz internecie ukazały się artykuły [1,2] na temat dewastacji wejścia do sztolni numer 6 w Jugowicach Górnych. Sztolnia numer 6 należy do tzw. kompleksu Jawornik (zwyczajowa nazwa używana w Polsce) i bez wątpienia jest częścią projektu budowlanego Riese (z niem. Olbrzym). Eksploracja sztolni numer 6 była przewidziana jako część „atrakcji”, odbywającego się w dniach 1-3 lipca, V Międzynarodowego Zjazdu Eksploratorów „Tajemnice Riese” organizowanego przez wydzierżawiającego kompleks „Włodarz” – Krzysztofa Szpakowskiego. Odkopanie wejścia do sztolni numer 6 było także jedną z „atrakcji” I Powiatowego Sejmiku Regionalistów, którego przedstawiciel, Wicestarosta Wałbrzyski – Krzysztof Kwiatkowski, był także obecny na zjeździe. Szczegóły finansowania V Międzynarodowego Zjazdu Eksploratorów przez Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu nie zostały do tej pory podane do publicznej wiadomości. Jednakże, zgodnie z oświadczeniem Krzysztofa Szpakowskiego (opublikowanym na jego prywatnym profilu w domenie facebook), Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu sfinansowało koszt koparko-ładowarki, użytej na miejscu. Pozwolenie wydane przez Konserwatora Zabytków obejmowało odkopanie wejścia oraz przejście przez pancerne drzwi wgłąb sztolni w celu dalszej penetracji. Pełna treść pozwolenia nie została opublikowana, nie wiadomo zatem, czy wymagana była obecność sapera podczas odkopywania sztolni. Warto przypomnieć, że taki warunek znajduje się w pozwoleniu wydanym w celu odkopania „złotego pociągu” w Wałbrzychu. W ogłoszeniu na stronie Starostwa, dotyczącym I Powiatowego Sejmiku Regionalistów, znajduje się informacja, że „planowane jest odkopanie wejścia do nowej sztolni” [3]. Można zatem przypuszczać, że skoro odkopywana będzie „nowa” (niedostępna) sztolnia zbudowana w czasie II wojny światowej, to obecność sapera jest niezbędna. Przebieg „akcji” odkopywania sztolni numer 6 można obejrzeć na filmie umieszczonym w internecie oraz na zdjęciach w materiałach prasowych. Teren wykopu nie jest dostatecznie zabezpieczony w celu uniemożliwienia dostępu osobom postronnym. Tuż obok koparki, oparci o drzewo, stoją obok siebie Mirosław Krzysztof Szpakowski oraz Wicestarosta Krzysztof Kwiatkowski (oczywiście bez kasków ochronnych). Nie ma żadnego specjalisty – sapera, który mógłby ocenić ewentualne zagrożenie w postaci zaminowania wejścia do sztolni. Zamiast systematycznego odkopania i przejścia przez pancerne drzwi, widzimy ich szybką dewastację. Po usunięciu pancernych drzwi okazuje się, że dalej jest zawał i na tym „akcja” się kończy.
Osoby postronne, niezorientowane w historii eksploracji obiektów podziemnych projektu Riese, które przyjechały do Jugowic po raz pierwszy, mogły poczuć pewien zawód, że „tajemnica Riese nie została wydarta” i nie udało się wejść do środka. Z drugiej strony, w końcu na tym polega eksploracja nieznanych podziemi, trzeba się też liczyć z porażką… Warto było przyjechać, bo można było uczestniczyć w czymś unikalnym i niepowtarzalnym. Można było poczuć się jak odkrywca! Materiały przedstawione w mediach podgrzewały atmosferę i jednoznacznie wskazywały na wszechobecną tajemnicę i ogromne znaczenie znaleziska. „Odkryli nowe wejście do kompleksu Riese. „Będziemy sprawdzać, co jest za drzwiami” ” ogłasza 28 czerwca portal tvn24.pl [4]. Starostwo powiatowe oraz media nie próżnowały, prześcigając się w chwytliwych tytułach.
Prawda niestety jest gorzka i dla niektórych trudna do przełknięcia. W środowisku eksploratorów, sztolnia numer 6 jest dobrze znana. Wejścia do kompleksu Jawornik były dostępne po wojnie. Ich pierwsza oficjalna inwentaryzacja została wykonana przez Ludowe Wojsko Polskie. W latach 70tych sztolnie te zostały szczegółowo przebadane podczas regularnych ekspedycji badawczych kierowanych przez Piotra Kruszyńskiego. Plany kompleksu Jawornik zostały opublikowane w książce Piotra Kruszyńskiego „Podziemia w Górach Sowich i Zamku Książ” wydanej przez Muzeum Gross-Rosen [5]. Eksploracja kompleksu Jawornik jest dokładnie opisana w książce M. Aniszewskiego i P. Zagórskiego „Podziemny Świat Gór Sowich” [6]. Nie od dziś wiadomo, że za pancernymi drzwiami jest kilkumetrowy zawał, uniemożliwiający swobodną penetrację sztolni. Sposobem na jego obejście, ponad 20 lat temu, była budowa szybiku na łące, po którym nie ma już prawie śladu. Czyżby organizatorzy V Międzynarodowego Zjazdu Eksploratorów wykazali się tak ogromną niewiedzą i ignorancją? Nie, ich działanie było od samego początku nastawione na tanią sensację, zadziwia tylko fakt, że dali się na to nabrać poważni urzędnicy.
Wydarzenia ostatnich dni to punkt kulminacyjny zjawiska, które ogarnęło Góry Sowie. Nieważne stają się fakty oraz zdrowy rozsądek, liczy się krótka jak oddech medialna sława i wydzielanie się hormonu szczęścia pod wpływem błysków fleszy aparatów fotograficznych oraz obecności kamer telewizyjnych. Co najważniejsze, nieważna staje się także historia ludzi, którzy stracili życie podczas budowy tych sztolni. Może zamiast ogłupiających artykułów w prasie o złocie i skarbach w „nieodkrytych sztolniach Riese”, ktoś pokusiłby się o przypomnienie losów Powstańców Warszawskich, którzy zginęli podczas ich budowy ?
Fot. 1-3 Budowa szybu na łące w Jugowicach Górnych, początek lat 90. XX wieku
- http://dziennik.walbrzych.pl/nieudana-proba-esploracji-sztolni-nr-6-eksploracja-czy-bezmyslna-dewastacja/
- http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/wejscie-do-sztolni-riese-w-jugowicach-gornych-zdjecia-i-film,3788233,artgal,t,id,tm.html
- http://www.powiat.walbrzych.pl/stolica-kultury/414-i-powiatowy-sejmik-regionalist%C3%B3w-tajemnicza-ziemia-wa%C5%82brzyska.html
- http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/riese-znalezli-tajemnicze-drzwi-beda-sprawdzac-co-sie-za-nimi-kryje,656769.html
- Piotr Kruszyński, Podziemia w Górach Sowich i Zamku Książ, Wałbrzych 1989, wyd. Muzeum Gross-Rosen
- Mariusz Aniszewski, Piotr Zagórski: ”Podziemny świat Gór Sowich”. Wydawnictwo Technol, Kraków 2006, wydanie II, rozszerzone


