1% zbieramy we współpracy z PITax.pl Łatwe podatki
Mar 102017
 

Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne od kilku lat prowadzi szeroko zakrojoną kwerendę archiwalną na temat wojennych losów pocysterskiego klasztoru w Lubiążu. Wiadomo powszechnie, że w tej miejscowości mieściła się filia koncernu Telefunken (dokładnie Telefunken Gesellschaft für drahtlose Telegraphie m.b.H.), która funkcjonowała w tym miejscu pod nazwą Schlesische Werkstätten Dr. Fürstenau & Co., G.m.b.H. Niestety, nazwa tego miejsca, do tej pory w Polsce, budziła sporo wątpliwości, gdyż wiele osób uważało, że postać tajemniczego Dr. Fürstenau to pseudonim służący do ukrycia tajnego ośrodka badawczo-rozwojowego. Jednak z analizy dokumentów archiwalnych wynika jasno, że Dr. Fürstenau, to prawdziwa osoba, która pomagała zorganizować i nadzorować powstałą na terenie pocysterskiego klasztoru w Lubiążu w 1943, placówkę firmy Telefunken, której nadano kryptonim „Heinrich”. Wraz z podjęciem decyzji o przeniesieniu tej placówki z Berlin-Zehlendorf do Lubiąża (wtedy Leubus), rozpoczęto w całym budynku klasztoru prace adaptacyjne. Mimo, że trwała wojna i mogłoby się wydawać, że zlecenie na potrzeby wojska ma najwyższy priorytet i nie obowiązują go żadne obostrzenia, prace adaptacyjne nadzorował śląski konserwator zabytków – prof. Günther Grundmann. Z uwagi na zabytkowy charakter a także jego sakralną przeszłość, z użytkowania firmy Telefunken wyłączono teren kościoła oraz kaplicy. Dodatkowo, prof. Grundmann bardzo mocno naciskał na inżynierów dokonujących przebudowy, aby zminimalizowali oni straty w substancji zabytkowej. Nie było tam zatem tak drastycznych i rażących zniszczeń jakie spotkały, na przykład, Zamek Książ podczas jego przebudowy na kwaterę Adolfa Hitlera. Co zatem zostało przebudowane w klasztorze w Lubiążu?

Trudno dziś ocenić skalę przebudowy klasztoru na potrzeby placówki badawczo-rozwojowej firmy Telefunken posługując się wyłącznie informacjami o stanie aktualnym budynku. Co prawda, po wojnie, wykonano inwentaryzację aktualnego stanu pomieszczeń, jednakże był to niejako spis z natury a nie efekt porównania z posiadanymi planami obiektu. W latach 80. XX wieku pocysterskim klasztorem w Lubiążu zainteresowały się wojsko i służby specjalne PRL, w obiekcie oraz najbliższej okolicy  szukano intensywnie tzw. skarbów. W tym celu zaangażowano żołnierzy z Ludowego Wojska Polskiego oraz Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którzy za pomocą ciężkiego sprzętu – koparek i wiertnicy sprawdzali najbardziej „ciekawe” miejsca. Badania archiwalne oraz rozmowy z najważniejszymi osobami odpowiedzialnymi za prowadzenie tych prac wskazują jednoznacznie, że służby specjalne PRL nie posiadały niemieckich planów klasztoru! Jest to dość szokująca informacja, mając na uwadze fakt, że sama fasada przednia klasztoru ma długość 223m a powierzchnia dachu to około 25 000 m2.

Nie powielając błędów przeszłości, naszą kwerendę archiwalną skierowaliśmy miedzy innymi do Instytutu Herdera w Marburgu, gdzie w jednym z nieopisanych dotąd kartonów udało się odnaleźć bardzo dokładne plany pocysterskiego klasztoru w Lubiążu datowane na rok 1939. W wyniku naszych działań plany te zostały zdigitalizowane i od września 2016 są dostępne odpłatnie dla wszystkich zainteresowanych. Plany pokazują dokładne rozmieszczenie pomieszczeń na terenie wszystkich pięter (wliczając poddasze) łącznie z dwoma poziomami klasztornych piwnic. Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne poniosło niemałe koszty tej kwerendy archiwalnej, jednak zgodnie z podpisaną umową, pozyskanych planów (ani ich fragmentów) nie możemy publikować. Nie jest to związane z naszą niechęcią do rozpowszechnienia tych ciekawych materiałów, a ma jedynie związek z dodatkową, bardzo wysoką, opłatą związaną z ich ewentualnym upublicznieniem. Prosimy nie kojarzyć tego faktu z wpływem mitycznych „strażników” , ponieważ jest to standardowa procedura stosowana powszechnie w archiwach. Jeśli znajdzie się sponsor, który sfinansuje koszt publikacji (w dowolnej postaci), chętnie pomożemy w tej procedurze. Brak możliwości publikacji planów nie oznacza zakazu podzielenia się z Państwem zawartymi w nich informacjami. Wręcz odwrotnie! W kolejnych wpisach będziemy starali się opisać jakie zmiany w substancji klasztoru zostały poczynione podczas jego adaptacji na siedzibę firmy Schlesische Werkstätten Dr. Fürstenau & Co., G.m.b.H. Jako ciekawostkę, możemy powiedzieć, że plany pozwalają również odnieść się do wielu legend i opowieści o mitycznych podziemiach klasztoru.