2010 – 2018 © DTH Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne

Lut 252018
 

Z największą przykrością i żalem, jaki można wyrazić słowem pisanym, musimy pożegnać naszego przyjaciela – Krzysztofa Kopija, który odszedł od nas niespodziewanie, pozostawiając głęboką wyrwę w naszych sercach. Krzysiek był nie tylko jednym z członków założycieli naszego stowarzyszenia ale przede wszystkim naszym Bratem, jednym z nas, stosującym zawsze zasadę: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Przeżyliśmy wspólnie niezliczoną ilość przygód, które ukształtowały nas jako nierozerwalną grupę Przyjaciół. Krzysiek był tym, którego pomysłowość i niezwykły zmysł improwizacji, pozwalały na dotarcie tam, gdzie teoretycznie się nie dało dotrzeć. Zawsze miał w sobie mnóstwo niewyczerpanej, zdawałoby się, energii, która pchała go do działania, nawet, kiedy inni kręcili głową, że coś jest niemożliwe do zrobienia. Nie bał się wyzwań; wspólnie, wiele razy przeżywaliśmy niebezpieczne momenty, których nie można opisać. Jego poczucie humoru oraz radość przeżywania każdej chwili sprawiały, że nasze spotkania były wyjątkowe. Zawsze uśmiechnięty, pełny energii, stwarzał wyjątkową atmosferę braterstwa i jedności. Ten kto tego nigdy nie zaznał, przypuszczalnie, nigdy tego nie zrozumie. Nie wstydzimy się naszych łez, bo odszedł od nas wspaniały Przyjaciel, który na zawsze pozostanie w naszym sercu.

Ceremonia pogrzebowa odbędzie się we wtorek, 27 lutego, o godzinie 15.20 na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.

Przyjaciele z Dolnośląskiego Towarzystwa Historycznego

 

 

Sie 162017
 

Święty Maternus (zm. ok. 328) – pierwszy biskup Kolonii, również Trewiru i Tongerenu, apostoł Alzacji, jest patronem lubomierskiego kościoła i parafii. W kalendarzu liturgicznym jego święto przypada na dzień 14 września. W tym roku w Lubomierzu będzie mieć miejsce bardzo ważne wydarzenie, jakim jest sprowadzenie relikwii św. Maternusa, które odtąd przechowywane będą w tutejszym kościele. Planujemy z uświetnić tę okoliczność, a zarazem oddać liturgicznie cześć Patronowi poprzez wykonanie dedykowanego mu oficjum.

Dzięki pomocy prof. Davida Hileya z Ratyzbony (Regensburg) udało się zdobyć muzyczno-liturgiczny materiał – kopię średniowiecznego rękopisu z archiwum biskupiego w Trewirze (Trier) zawierającego całodobowe oficjum o św. Maternusie. Składają się nań dedykowane mu antyfony, responsoria, hymny, wersykuły wraz ze stosownym układem psalmów. Układają się one w cykl: pierwsze nieszpory, kompleta, matutinum, jutrznia, godziny mniejsze oraz drugie nieszpory. W ramach obchodów dnia św. Maternusa i sprowadzenia jego relikwii, planujemy wykonać łacińskie, gregoriańskie nieszpory, 13 września wieczorem. Do wykonania tych nieszporów zaprosiliśmy zespół Schola Gregoriana Silesiensis pod kierownictwem kantora Roberta Pożarskiego (http://www.ssgs.pl), który podjął się też zadania rekonstrukcji całej formy, przeprowadzenia prób ze swoim zespołem i ich poprowadzenia jako kantor.
Nieszpory to modlitwa Kościoła powszechnego. Ich forma – złożona zarówno ze śpiewów wysoce specjalistycznych (responsoria, lekcje), jak i prostych, dostępnych każdemu (prosta psalmodia, Magnificat) – zakłada włączenie w ich wykonanie (odprawienie) również miejscowych parafian, jak i młodzieży (uczniowie szkoły muzycznej w Jeleniej Górze) nadając wydarzeniu, oprócz aspektu artystycznego, charakter modlitewny i wspólnotowy. Mamy jednocześnie nadzieję, iż wydarzenie to zapoczątkuje regularną muzyczno-liturgiczną działalność nawiązującą do 600-letniej tradycji lubomierskiego klasztoru benedyktynek i szerzej – Dolnego Śląska, która będzie prowadzona w Lubomierzu (warsztaty liturgiczno-muzyczne, kursy muzyczne, spotkania, konferencje) w oparciu o dawny klasztor ss. benedyktynek oraz wielki duchowy i materialny potencjał tego miejsca.

Cze 252017
 

 

Dzień Dziecka jest tylko raz w roku, niezmiennie 1 czerwca. My go w tym roku nieco przesunęliśmy, żeby przedłużyć czas beztroskiej zabawy! Mamy świadomość, że to nie my – dorośli, jesteśmy najważniejsi, a właśnie dzieci, dlatego z okazji minionego Dnia Dziecka, kierowani pasją zasianą przez samego Pana Samochodzika, postanowiliśmy się podzielić z nimi, tym co najfajniejsze w tropieniu Historii. Do zabawy zaprosiliśmy podopiecznych Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Wałbrzychu. W zorganizowaniu całego przedsięwzięcia pomogli nam: Pani Dyrektor Elżbieta Makowska, Z-ca Katarzyna Pyryt oraz Panowie Cezary Kuriata, Jacek Pilichowski i Jarosław Brzeziński – za co bardzo serdecznie dziękujemy!

Wspólna zabawa w odkrywanie tajemnic historii Wałbrzycha rozpoczęła się od zwiedzania schronu przeciwlotniczego z okresu II wojny światowej przy II LO. Podzieliliśmy się naszą wiedzą o tym ciekawym miejscu, a także odpowiedzieliśmy na wiele pytań o historię i funkcję tego podziemnego obiektu. Duże zainteresowanie wzbudziły napisy na ścianach – niemi świadkowie wojennych, okrutnych, czasów. Po chwili zadumy i przemyśleń o tym jak dobrze żyć w czasie wolnym od wojennej zawieruchy, wyruszyliśmy do Hotelu Maria, gdzie czekały pyszne smakołyki z grilla oraz pole „małego poszukiwacza”. Nie był to jednak zwykły przejazd, bo można było poczuć smak przygody i jazdy w kolumnie samochodów terenowych. W strefie rekreacyjnej Hotelu Maria, obok grilla, na łące czekały przygotowane przez nas, zakopane wcześniej, niespodzianki. Wszyscy mogli się wcielić w prawdziwych poszukiwaczy skarbów! Pod okiem ekipy DTH, można było się nauczyć jak obsługiwać wykrywacz do metali i skutecznie działać w terenie. Skarbów wystarczyło dla wszystkich, zabawa była przednia! Specjalne gratulacje dla znalazcy srebrnych kolczyków oraz spinek do mankietów 🙂 Bardzo dziękujemy za wspólną zabawę. Wasze uśmiechy i radość na długo pozostaną w naszej pamięci.

 

 

Mar 152017
 

Dzięki uprzejmości Dyrektor Legnickiej Biblioteki Publicznej (LBP), Pani Anny Gątowskiej, 3 marca 2017 roku, mieliśmy zaszczyt gościć Państwa na wykładzie Romualda Owczarka, dotyczącym działalności firmy Telefunken na terenie Dolnego Śląska w czasie II wojny światowej, organizowanym przez Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne.

W trakcie wykładu przedstawione zostały wyniki najnowszych badań, powstałych wskutek kwerendy archiwalnej, które w sposób precyzyjny określają rolę pocysterskiego klasztoru w Lubiążu w pracach badawczo-rozwojowych firmy Telefunken w latach 1943-1945.

Zaprezentowanych zostało wiele szczegółów, w tym nazwy tajnych projektów badawczych, rozmieszczenie laboratoriów, a także informacje związane z innymi placówkami badawczymi firmy Telefunken, w szczególności tymi zlokalizowanymi w Legnicy. Poniżej prezentujemy krótki fotoreportaż oraz film (skrót) z tego prawie 3 godzinnego spotkania. Chcielibyśmy w tym miejscu, bardzo serdecznie podziękować Pani Dyrektor Annie Gątowskiej za możliwość organizacji wykładu w tym przepięknym miejscu, wykorzystywanym kiedyś przez lożę masońską. Dziękujemy również bardzo serdecznie wszystkim z Państwa za przybycie oraz merytoryczny udział w dyskusji.

 

Dth tv

 

Mar 102017
 

Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne od kilku lat prowadzi szeroko zakrojoną kwerendę archiwalną na temat wojennych losów pocysterskiego klasztoru w Lubiążu. Wiadomo powszechnie, że w tej miejscowości mieściła się filia koncernu Telefunken (dokładnie Telefunken Gesellschaft für drahtlose Telegraphie m.b.H.), która funkcjonowała w tym miejscu pod nazwą Schlesische Werkstätten Dr. Fürstenau & Co., G.m.b.H. Niestety, nazwa tego miejsca, do tej pory w Polsce, budziła sporo wątpliwości, gdyż wiele osób uważało, że postać tajemniczego Dr. Fürstenau to pseudonim służący do ukrycia tajnego ośrodka badawczo-rozwojowego. Jednak z analizy dokumentów archiwalnych wynika jasno, że Dr. Fürstenau, to prawdziwa osoba, która pomagała zorganizować i nadzorować powstałą na terenie pocysterskiego klasztoru w Lubiążu w 1943, placówkę firmy Telefunken, której nadano kryptonim „Heinrich”. Wraz z podjęciem decyzji o przeniesieniu tej placówki z Berlin-Zehlendorf do Lubiąża (wtedy Leubus), rozpoczęto w całym budynku klasztoru prace adaptacyjne. Mimo, że trwała wojna i mogłoby się wydawać, że zlecenie na potrzeby wojska ma najwyższy priorytet i nie obowiązują go żadne obostrzenia, prace adaptacyjne nadzorował śląski konserwator zabytków – prof. Günther Grundmann. Z uwagi na zabytkowy charakter a także jego sakralną przeszłość, z użytkowania firmy Telefunken wyłączono teren kościoła oraz kaplicy. Dodatkowo, prof. Grundmann bardzo mocno naciskał na inżynierów dokonujących przebudowy, aby zminimalizowali oni straty w substancji zabytkowej. Nie było tam zatem tak drastycznych i rażących zniszczeń jakie spotkały, na przykład, Zamek Książ podczas jego przebudowy na kwaterę Adolfa Hitlera. Co zatem zostało przebudowane w klasztorze w Lubiążu?

Trudno dziś ocenić skalę przebudowy klasztoru na potrzeby placówki badawczo-rozwojowej firmy Telefunken posługując się wyłącznie informacjami o stanie aktualnym budynku. Co prawda, po wojnie, wykonano inwentaryzację aktualnego stanu pomieszczeń, jednakże był to niejako spis z natury a nie efekt porównania z posiadanymi planami obiektu. W latach 80. XX wieku pocysterskim klasztorem w Lubiążu zainteresowały się wojsko i służby specjalne PRL, w obiekcie oraz najbliższej okolicy  szukano intensywnie tzw. skarbów. W tym celu zaangażowano żołnierzy z Ludowego Wojska Polskiego oraz Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którzy za pomocą ciężkiego sprzętu – koparek i wiertnicy sprawdzali najbardziej „ciekawe” miejsca. Badania archiwalne oraz rozmowy z najważniejszymi osobami odpowiedzialnymi za prowadzenie tych prac wskazują jednoznacznie, że służby specjalne PRL nie posiadały niemieckich planów klasztoru! Jest to dość szokująca informacja, mając na uwadze fakt, że sama fasada przednia klasztoru ma długość 223m a powierzchnia dachu to około 25 000 m2.

Nie powielając błędów przeszłości, naszą kwerendę archiwalną skierowaliśmy miedzy innymi do Instytutu Herdera w Marburgu, gdzie w jednym z nieopisanych dotąd kartonów udało się odnaleźć bardzo dokładne plany pocysterskiego klasztoru w Lubiążu datowane na rok 1939. W wyniku naszych działań plany te zostały zdigitalizowane i od września 2016 są dostępne odpłatnie dla wszystkich zainteresowanych. Plany pokazują dokładne rozmieszczenie pomieszczeń na terenie wszystkich pięter (wliczając poddasze) łącznie z dwoma poziomami klasztornych piwnic. Dolnośląskie Towarzystwo Historyczne poniosło niemałe koszty tej kwerendy archiwalnej, jednak zgodnie z podpisaną umową, pozyskanych planów (ani ich fragmentów) nie możemy publikować. Nie jest to związane z naszą niechęcią do rozpowszechnienia tych ciekawych materiałów, a ma jedynie związek z dodatkową, bardzo wysoką, opłatą związaną z ich ewentualnym upublicznieniem. Prosimy nie kojarzyć tego faktu z wpływem mitycznych „strażników” , ponieważ jest to standardowa procedura stosowana powszechnie w archiwach. Jeśli znajdzie się sponsor, który sfinansuje koszt publikacji (w dowolnej postaci), chętnie pomożemy w tej procedurze. Brak możliwości publikacji planów nie oznacza zakazu podzielenia się z Państwem zawartymi w nich informacjami. Wręcz odwrotnie! W kolejnych wpisach będziemy starali się opisać jakie zmiany w substancji klasztoru zostały poczynione podczas jego adaptacji na siedzibę firmy Schlesische Werkstätten Dr. Fürstenau & Co., G.m.b.H. Jako ciekawostkę, możemy powiedzieć, że plany pozwalają również odnieść się do wielu legend i opowieści o mitycznych podziemiach klasztoru.

Mar 052017
 

W numerze:

  • Głogów. Jedna z ostatnich twierdz Napoleona;
  • Kozacy w Jeżowie Sudeckim;
  • Potyczka pod Bardem;
  • Bolesławiec. Na szlaku miast napoleońskich;
  • Dwa pomniki, dwa spojrzenia;
  • Potęga handlowa Świdnicy w Muzeum Dawnego Kupiectwa;
  • Wielkie marki na Dolnym Śląsku: Aspiryna firmy Bayer;
  • Perła Żeliszowa odzyskuje blask, Fabryka Regulatorów Germania;
  • Bolczów. Zapomniana siedziba husytów;
  • Szklarska Poręba na 6 łap;
  • Winnica de Sas;
  • Będzie się działo i Dolnośląska biblioteczka.

Już do pobrania z oficjalnej strony redakcji lub z zakładki „Czasopismo„ .